Jan Paweł II do młodych o Eucharystii
To jest największy dar. To jest nieskończony dar -
Eucharystia, Chrystus. Jednocześnie jest to dar najgłębiej zobowiązujący i na
tym polega jego siła kreatywna, przez to on buduje człowieka, buduje
człowieczeństwo nasze, przez co nam daje tę siłę przebicia. Bo tak jest
skonstruowany człowiek. Człowiek jest mocny, mocny świadomością celów,
świadomością zadań, świadomością powinności, a także i świadomością tego, że
jest miłowany. Dlatego, żebym się mógł przebić, muszę mieć pewność, że jestem
miłowany.
Kraków - Franciszkańska, 10.06.1987
Moi drodzy! Powracając do waszych rodzinnych ziem,
postawcie Eucharystię w centrum swojego życia osobistego i wspólnotowego.
Kochajcie ją, adorujcie ją, sprawujcie ją przede wszystkim w niedzielę, dzień
Pański. Żyjcie Eucharystią, dając świadectwo miłości Boga do ludzi. Powierzam
wam, drodzy przyjaciele, to co jest największym darem Boga dla nas, pielgrzymów
na drogach czasu, ale żywiących w sercu pragnienie wieczności. (…)
Niech Eucharystia kształtuje wasze życie i życie rodzin, które założycie. Niech ona kieruje wszystkimi waszymi wyborami życiowymi. Eucharystia - żywa i rzeczywista obecność miłości Boskiej Trójcy - niech was natchnie ideałami solidarności i da wam żyć w komunii z waszymi braćmi, rozsianymi po wszystkich zakątkach globu.
Niech Eucharystia kształtuje wasze życie i życie rodzin, które założycie. Niech ona kieruje wszystkimi waszymi wyborami życiowymi. Eucharystia - żywa i rzeczywista obecność miłości Boskiej Trójcy - niech was natchnie ideałami solidarności i da wam żyć w komunii z waszymi braćmi, rozsianymi po wszystkich zakątkach globu.
ŚDM, Rzym - Tor Vergata, 20.08.2000, nr
6.
"Drodzy przyjaciele, jeśli nauczycie się odkrywać
Jezusa w Eucharystii, będziecie potrafili odkrywać Go także w waszych braciach
i siostrach, w szczególności w najbardziej ubogich…"
Orędzie do młodzieży na 2004
Świadectwo o Eucharystii
Ojciec z zakonu Ducha Świętego podjął się
przygotowania mnie do chrztu i nauczenia religii…
Wszystko, co opowiedział mi o doktrynie chrześcijańskiej, odpowiadało memu przekonaniu i przyjmowałem ją pełen radości; nauka Kościoła tchnęła prawdą w każdym szczególe i zapoznawałem się z nią ze wzrastającym entuzjazmem tak, jak wita się z uznaniem każdy strzał trafiający w sam środek celu.
Jedna rzecz zaskoczyła mnie: Eucharystia. Nie dlatego, iż mogła wydać się nieprawdopodobna; lecz fakt, że dobroczynność Boska uciekła się do tego niesłychanego środka, by udzielać się, i co więcej, że wybrała w tym celu postać chleba, który jest pokarmem biednych i ulubionym pożywieniem dzieci, nie przestawał mnie zachwycać. Ze wszystkich darów, które ofiarował mi chrystianizm, ten właśnie wydawał mi się najpiękniejszy.
Wszystko, co opowiedział mi o doktrynie chrześcijańskiej, odpowiadało memu przekonaniu i przyjmowałem ją pełen radości; nauka Kościoła tchnęła prawdą w każdym szczególe i zapoznawałem się z nią ze wzrastającym entuzjazmem tak, jak wita się z uznaniem każdy strzał trafiający w sam środek celu.
Jedna rzecz zaskoczyła mnie: Eucharystia. Nie dlatego, iż mogła wydać się nieprawdopodobna; lecz fakt, że dobroczynność Boska uciekła się do tego niesłychanego środka, by udzielać się, i co więcej, że wybrała w tym celu postać chleba, który jest pokarmem biednych i ulubionym pożywieniem dzieci, nie przestawał mnie zachwycać. Ze wszystkich darów, które ofiarował mi chrystianizm, ten właśnie wydawał mi się najpiękniejszy.
André Frossard, Spotkałem Boga, Paryż 1972, s.133.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz